.

To co teraz oglądacie, to jest CO-H-ALICJA - NEWS.............. czyli krótko i treściwie. Same KONKRETY, ale ZA TO SPRAWDZONE KONKRETY . ZERO WYMYŚLONYCH HISTORYJEK w postach.
Dla zainteresowanych więcej i szerzej, na starej, dobrej Coalicji, ale UWAGA! - po otrzymaniu zaproszenia, bo to blog zamknięty.
By dołączyć do czytelników wystarczy napisać na nasz adres mailowy i zgłosić akces do grona blogowiczów.

I jeszcze jedno - KOMENTARZE!!! - ponieważ za treść komentarzy nie odpowiadamy, a niestety często pojawiają się komentarze o treści nie zasługującej na pozostawienie na blogu, dlatego KOMENTARZE NIE PRZYSTAJĄCE DO CHARAKTERU BLOGA BĘDĄ KASOWANE, z kolei KOMENTARZE BEZ PODPISU będą przenoszone do spamu. Wyjątek! - komentarze wyłącznie zawierające link.

piątek, 25 lipca 2014

Tylko u nas - tytuł nowego filmu Alicji, czyli POLARIS

Poniżej screenshot ze strony irańskiej reżyserki Soudabeh Moradian:


107 komentarzy:

  1. nikt nie komentuje? Co wy na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 23 lipca o 10:52 napisałam

      oczywiście my też się zastanawiamy co to za produkcja i googlujemy sieć
      no i mamy jakieś tam tropy, nawet te tropy mają tytuły...

      no i jeden z tych tropów, ostatni zresztą, okazał się prawdziwy...

      Usuń
    2. wtedy do mojego komentarza nikt się nie podłączył, a szkoda...

      za to teraz zasygnalizuję tylko, że przy okazji tego filmu rozwiązana zostanie pewna zagadka...

      Usuń
    3. teraz wiesz dlaczego się nie pochwaliła jaka to produkcja. Alicja musi być zdesperowana aby zagrać w tej produkcji i tego kraju.
      Dziewczyna jest sama i jej ciężko, dziecko rośnie przedszakole a za moment szkoła to i obowiązków przybywa,dochodzi jeszcze nauka j.polskiego. Ja czekam na te większe role,znaczące dla nas kinomanów.

      Usuń
    4. Aga, szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem twojego komentarza
      - w tej produkcji i tego kraju?

      Usuń
  2. no dobrze to ja napiszę...tylko proszę się nie obrażać...

    Po raz trzeci "półkownik"? Przepraszam, ale pierwsze co mi się nasunęło na myśl. Czy Alicja nie ma zamiaru grać w filmach, które będą oglądane? Szkoda, szkoda, szkoda. :/

    Zastrzegam, że to jest tylko moje zdanie, nie oficjalne zdanie "bloga", ABP może się ze mną nie zgodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z Tobą nie zgadzam.
      Już w poprzednim poście pisałam, że lepiej jeżeli gra w takich filmach, niż gdyby grała małe epizody w tych tzw oglądanych.
      To żadna sztuka powiedzieć jeden tekst przez cały film pt "Panie hrabio konie zajechały..."

      Wbrew pozorom nawet takie filmy mają oglądalność, a że nie są wykazywane w box office - gorzej dla tego drugiego.

      Widocznie scenariusz był na tyle interesujący, że Alicja zdecydowała się w nim zagrać. Trzymam za nią kciuki.

      Usuń
    2. ja też Anno, mam inne zdanie na ten temat....



      Usuń
    3. niżej zadałam pytanie o ilość filmów produkowanych w sztukach rocznie...
      i jak ta ilość się ma do naszej ich znajomości...
      podobnie można zapytać o ilość polskich, czy zagranicznych aktorów w sztukach i jak ta przybliżona ilośc się ma do naszej ich rozpoznawalności...

      a jak dodać do tego seriale, o to już są liczby nie do opanowania...

      Usuń
    4. jesteśmy dużymi dziewczynkami i wiemy, ze aby zagrała w megaprodukcji główną rolę to byłby cud....

      więc ma do wyboru dwie drogi
      a/ drogę Weroniki Rosati
      b/ drogę własną,

      jaka to droga możemy spekulować, ale tak sobie teraz uprzytomniłam, że ona nam o tym, opowiedziała w jednym z ostatnich wywiadów,

      Usuń
    5. kto pisze o megaprodukcji? Bo ja nie...

      Po prostu piszę o tym, żeby wystąpiła w filmie, który byłby w kinie. To nie to samo.

      Dziewczyny, chyba mamy nauczkę z lat poprzednich i z poprzednich projektów. Nie wiem dlaczego akurat ten film miałby skończyć inaczej niż TGIIT...

      Usuń
    6. megaprodukcja to hasło...
      chodzi mi o taki film hollywoodzki, który by zadowolił masy i nasze portale...

      ja tylko chce zwrócić uwagę na to, ze jest mnóstwo filmów wartościowych, o których nie mamy pojęcia...

      jest też wiele świetnie zagranych ról, o których nie mamy pojęcia...

      i dodam jeszcze, że TGIIT nie jest dobrym przykładem na film, który nie trafił do kin,
      bo do konca nie wiemy jakie było jego finansowanie, to przecież film dyplomowy z jakiegoś projektu...

      Usuń
    7. Racjonalizować sobie można, tylko od razu piszę żeby nie było potem rozczarowania, że kolejnego filmu Alicji na oczy nie ujrzymy...

      Usuń
    8. no cóż, ja nie zaliczam TGiiT do filmów typowych producenckim to cały czas film na zakończenie studiów...
      TAS jeszcze nie wyszedł, więc też nie spisuje go na straty
      a co do tego filmu, poczekamy, zobaczymy...

      Usuń
    9. "ale tak sobie teraz uprzytomniłam, że ona nam o tym, opowiedziała w jednym z ostatnich wywiadów, "

      co powiedziała??

      Usuń
    10. o to mi chodziło..

      Ameryka siedziała we mnie od dziecka, ja Amerykę kochałam za te filmy, które mogliśmy oglądać w naszej szarej, komunistycznej jeszcze rzeczywistości. Te piękne kolory, historie, przestrzenie. Chciałam tego dotknąć. W Los Angeles jest wokół mnie grono świetnych, kreatywnych ludzi, spotykamy się i rozmawiamy o sztuce, scenariuszu, który właśnie powstaje, albo o roli, którą chciałabym zagrać, a oni chcą ją dla mnie napisać. Część z tych rzeczy dochodzi do skutku, część - nie.

      Czytaj więcej na http://www.styl.pl/magazyn/wywiady/news-jak-milosc-to-tylko-szalona,nId,1429543#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

      Usuń
    11. "a co do tego filmu, poczekamy, zobaczymy..."

      uwielbiam to hasło, powtarzamy je od 4 lat!

      Usuń
  3. gdzie mają oglądalność?? Meg, o czym piszesz-jaką oglądalność miało TGIIT-3 razy po 100 osób na sali kinowej w czasie festiwali? Żartujesz, prawda?

    Więcej nie będę tego projektu i poprzednich komentować, wyraziłam już swoje rozczarowanie wystarczająco dobitnie. Życzę Alicji jak najlepiej, reszty nie komentuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja zgadzam się z MEG. Alicja jest aktorką, która lubi grać. Nie interesuje ją to czy film zobaczy 1000 czy 1000000 osób. Dała temu wyraz u Kuby mówiąc, że ekipa TGGIT czeka na to, że film niedługo gdzieś zostanie pokazany, i dodając szybko "ale ja nie". Myślę, że to my chcelibyśmy aby była gwiazdą, ale nie ona. Uszanujmy to. A jeśli chodzi o projekt, to uważam, że może być bardzo ciekawy. Sama lubię mieszanki etniczne w filmach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dała temu wyraz u Kuby mówiąc, że ekipa TGGIT czeka na to, że film niedługo gdzieś zostanie pokazany, i dodając szybko "ale ja nie"."

      nie rozumiem takiego podejścia i nigdy nie zrozumiem...

      Usuń
    2. Typowy introwertyk. przecież takich osób jest dużo.

      Usuń
    3. to jest reakcja upozorowana, udaje, ze jej nie zalezy. Kiedyś był z nią wywiad w jakiejs polskiej lokalnej tv i opowiadala jak to było przed castingiem do jakiegos niemieckiego filmu. Ala mówila, ze koledzy nie wrózyli jej ze dostanie role.."bo za ładna":) a ona na to sobie powiedziala: " Ja Wam pokażę.." Myślę, że ona jest bardzo ambitna, ze ona pojechała tam po sukces, a teraz co ma mówic,?? woli powiedzieć, ze chce grac reszta jest bez znaczenia... Nie wierzę, ze gdyby ktos ją zapytał: możesz grac dużo, ale nie będziesz sławna albo zagrasz w kilku tylko produkcjach i zyskasz sławę, Oscara itp... to myslice co by wybrała? liv

      Usuń
  5. tak ale takie podejście nie ma nic wspólnego z aktorstwem... Bycie aktorem nie polega tylko na grze samej, można grać przed lustrem. Niezbędnym składnikiem aktorstwa jest WIDZ czy to filmowy czy to teatralny...

    Lekceważenie elementu widowni przez aktora czy aktorkę-to jest całkowite nieporozumienie. Taka osoba w ogóle nie rozumie na czym polega jej zawód.

    OdpowiedzUsuń
  6. wytłumaczcie mi jedno w takim razie-nie zależy jej żeby jej filmy były oglądane ale z drugiej strony występuje w programach oglądanych przez miliony-vide Kuba, DD TVN i gazetach o wielotysięcznych nakładach-Gala, Viva, Twój Styl, Pani, itp.

    Czy to jest LOGICZNE?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, ze tam ciągle "stoi" do niej kolejka dziennikarzy . Przy takim nastawieniu mediów, gdyby jeszcze odmawiała, mogłaby już się nie pokazywać w kraju. Te wywiady nie wynikają z jej sukcesów zawodowych, tylko z ciekawości dotyczącej jej życia osobistego.

      Usuń
    2. no i? Można grzecznie odmawiać, zwłaszcza jak się nie ma filmu do promowania żadnego. Przecież ona nie rozmawia z pismakami z Życia na gorąco, tylko z pismami z wyższej półki. Ale czy to sprawia, że nie powstają na jej temat niestworzone bzdury-nie, wcale nie ma efektu.

      Im więcej lat upływa i nie ma realnego dowodu w postaci FILMU W KINIE, gdzie Alicja zagra dobrą znaczącą rolę, tym bardziej pismaki będą ją traktować jak byle celebrytkę znaną z tego, że jest znana!!! FILM W KINIE DOBRY to warunek absolutnie kluczowy żeby ludzie mieli szanse się do niej przekonać, jak mają się do niej przekonać jak nigdzie nie gra lub gra w nic nie znaczących produkcjach które nie są w kinach/na DVD-to wychodzi na to samo-równie dobrze może wcale nie grać-róznicy nie byłoby widać.

      Usuń
  7. To nie tak, nie mogę mówić za nią, ale myślę, że tu chodzi o skalę. Przy braku pewności siebie a ona to wykazuje, woli grać w małych produkcjach. Zresztą obiektywnie patrząc na większe nie ma szans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest odpowiedź na moje pytanie z 15:06. Dalej nie rozumiem...wielomilionowa publika przy wywiadach i czytelnicy prasy-ok.

      Duża liczba potencjalnych widzów w kinie-nie ok.

      Jaki jest tok rozumowania??

      Usuń
    2. Oj, oj, nie byłabym taka pewna, nawet patrząc subiektywnie.:)

      Usuń
    3. Anno, to nie tak
      Wydaje mi się, że jak najbardziej Alicji zależy na tym, aby film w którym gra miał dużą oglądalność, natomiast rzeczywistość jest taka, jaka jest.

      Dopóki "nie wypłynie" w tym wstrętnym Holiłud ;) nie ma takiej możliwości, żeby zagrała w innych filmach.
      Takie, w jakich gra MOGĄ jej to umożliwić.

      Usuń
    4. Meg-Izabela zacytowała co ABC powiedziała Kubie-jej NIE ZALEŻY na widowni.
      '
      To czemu widowni ma zależeć na ABC??-przewrotnie zapytam

      Usuń
    5. Nie bierzmy tego aż tak literalnie.

      Nie zapominajmy, że rozmowy przeprowadzane z Alicją też są w pewnym sensie moderowane czy to przez osobę zadającą jej pytania czy też taką, która decyduje co z takiej rozmowy ma być pokazane publice.

      Usuń
    6. Izabela -" TGGIT czeka na to, że film niedługo gdzieś zostanie pokazany, i dodając szybko "ale ja nie".
      Anna - " ABC powiedziała Kubie-jej NIE ZALEŻY na widowni"
      Może, to nie tak, że jej NIE ZALEŻY na widowni, tylko w obecnym czasie pewne ujęcia z filmu jej" przeszkadają" i teraz zagrała by je inaczej. Film był kręcony w 2010r , to szmat czasu na przemyślenia. Tak też może być ?
      Ina

      Usuń
    7. Alicja może poprzez słowa " ale nie ja" chciała powiedzieć,że jest cierpliwa, ze nie popędza twórców , nie piekli się .... nie,że jest jej obojetne, czy film dotrze do widowni, tylko że, dotrze wtedy kiedy... dotrze, a to nie od niej zależy?
      Zgadzam sie z dziewczynami,że Alicja chce grać, bo tylko grajac duze role może zostac zauwazona i w ten sposób doskonalic swój warsztat aktorski. A co ma wisieć nie utonie. Jedni powolutku człapią jak żółwiki, inni pędzą jak gepardy, tak to juz jest.
      i/kinga

      Usuń
    8. Moja kumpela chodzila z nią do liceum, pewnosci siebie to jej nie brakuje, albo raczej nie brakowało. Brak pewnosci siebie dzis jest EFEKTEM tego, ze nie gra, a nie PRZYCZYNĄ wybierania słabych filmów. liv

      Usuń
    9. Kumpela....bardzo "wiarygodne" źródło informacji.aż dziw,że taka informacja nie jest kasowana.Chyba każdy z nas może sie na takie źródła powołać i być bezkarnym.Zupełnie jak na pudelku.GRATULUJĘ wiarygodności Zuzia

      Usuń
    10. Zuzia..odpowiedzialność bierzemy za wiarygodność postów, a nie komentarzy,
      kasujemy te, które są obraźliwe, a te nie podpisane wchodzą w spam...
      a ten powyższy - z 17:19 uważasz za obraźliwy?

      Usuń
    11. wypraszam sobie Zuzia, a jaki masz dowód, ze to nie prawda? studiowałam w Krakowie z dziewczyną [rocznik '83], która wcześniej uczyła sie w krakowskiej V -ce im Witkowskiego, tam gdzie Ala. Dziennikarze są Twoim zdaniem bardziej wiarygodnym źródłem informacji, moderowane wywiady..? a jaka jest Twoja wiarygodność gdy podważasz coś bez sensownego argumentu?

      Usuń
    12. wypraszam sobie Zuzia, a jaki masz dowód, ze to nie prawda? studiowałam w Krakowie z dziewczyną [rocznik '83], która wcześniej uczyła sie w krakowskiej V -ce im Witkowskiego, tam gdzie Ala. Dziennikarze są Twoim zdaniem bardziej wiarygodnym źródłem informacji, moderowane wywiady..? a jaka jest Twoja wiarygodność gdy podważasz coś bez sensownego argumentu? liv

      Usuń
    13. Jasne Liv , dzięki za info rodem z magla.
      JEDNA PANI DRUGIEJ PANI coś powiedziała i JA TO CHYBA SŁYSZAŁAM i na blogu o Alicji napisałam.

      Obserwator

      Usuń
    14. zazdrość czy co? nie rozumiem, opisujecie i analizujecie fotki, dorabiacie do nich własne interpretacje i to są informacje rzetelne i wiarygodne? podobnie jak moderowane wywiady?. A wypowiedź osoby, kóra z nią uczyła sie 4 lata w l.o. a ja z nią studiowałam 5 lat, są z magla, tylko dlatego, ze napisałam je anonimowa osoba tutaj. a gdyby taka laska sie wypowiedział w mediach to co??/ byłoby rzetelne info? Co Was tak boli ? , ze ktoś może naprawdę kogoś znać? nie rozumiem? Znajoma wypowiadała sie o Alicji z sympatią i raptem raz czy dwa, nie był to nasz temat życiowy przewodni. Spadam , nic tu po mnie. liv

      Usuń
    15. ... prosze administratora o usuniecie moich wypowiedzi, jesli to możliwe. liv

      Usuń
  8. Bo co jest widoczne-widoczny jest niestety REGRES od czasów Friendship (najbardziej oglądany niemiecki film w 2010 r.-wyniki box offce) i Odine-emisja w kinach. Od 2010 nie ma ani jednego filmu kinowego ani nawet DVD i proszę nie piszcie o Bitwie, o tym filmie trzeba jak najszybciej zapomnieć.

    To jest ewidentny REGRES, który nie wiem czym można tłumaczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna - od 2010 nie ma ani jednego filmu kinowego ani nawet DVD - czyli "0" wynagrodzenia.
      Jeżeli chodzi o wywiady Alicji do czasopism " można grzecznie odmawiać, zwłaszcza jak się nie ma filmu do promowania żadnego".
      Można odmówić, ale dziennikarze i czytelnicy chcą tych wywiadów, a Alicja też musi pracować na swoje utrzymanie, opłacić agentów w Polsce i USA,przeprowadzać remonty bieżące jak i opłaty eksploatacyjne domu, podatki , pomyśleć o emeryturze , inne wydatki ...
      Alimenty są na syna a w jakiej kwocie tego nie wiemy i raczej się nie dowiemy , bo Colin nie zdradzi a Alicji nie wypada o tym mówić. Taka to jest proza życia Alicji jak i nas wszystkich , na pieniądze trzeba pracować .
      Ina

      Usuń
    2. Powodem regresu jest niefortunny romans z Colinem, rozstanie i bycie samotną matką [ kolejną] dziecka największego lovelasa holyłudu. + to, ze talentem sie nie obroniła w Ondine. liv

      Usuń
    3. do liv
      zanim obarczysz winą za całokształt Colina, to może się warto się zastanowić czy to co piszesz ma sens, bo za obecna sytuację tak naprawdę winisz samą Alicję...

      a tak przy okazji, ja bym nie używała słowa regres tylko stagnacja

      Usuń
    4. nie no,regres oczywisty-Alicja się cofa, od czasów Ondine (film zdobywcy Oscara bądź co bądź) i Freindship (niemiecki film z najwieksza liczba widzow w 2010) do TGIIT, TAS i Polaris-trzech filmów o mikroskopijnej skali robionych przez debiutantów lub małlo znaczące postaci-to jest to COFANIE SIĘ czyli REGRES.

      Usuń
    5. i tak z czystej ciekawości - czy na liczbę widzów Friendship miał wpływ udział w tym filmie Alicji?
      czy jej udział w tym filmie mógł mieć wpływ na karierę w Stanach, według mnie bezpośrednio nie, może raczej mogłaby dostać propozycję z Niemiec...

      Usuń
    6. czy to ważne-wzięli ją i wystąpiła.

      A Neil-nieważne, że film nie miał wzięcia, liczy się też nazwisko reżysera.

      Nikt mi nie wmówi, że tamte filmy można porównać z tym pasmem "indie-nieszczęć", przynajmniej na poziomie "prestiżowym".

      Usuń
    7. póki tych filmów nie zobaczę nie będę porównywać

      Usuń
    8. a jak Julius dostanie Oscara, albo jakąś inną prestiżową nagrodę, to będzie miała w cv film wielkiego reżysera ;)

      Usuń
    9. do ABP
      nie rozumiem o co Ci chodzi [ niezbyt jasno napisałas wczesniej]. Faktem jest, ze Alicja straciła wizerunkowo na romansie z Colinem i nie uwazam by to był jedyny powód jej obecnej sytuacji [ inne: kryzys w ogóle, to, ze jest polka i meksykanski ma paszport, ze nie ma wybitnego talentu, ze w USA jest mega konkurencja, no i osobowosc taka zdystansowana, przestraszona] liv

      Usuń
    10. O Alicji liv napisała
      pierwzy cytat:
      Moja kumpela chodzila z nią do liceum, pewnosci siebie to jej nie brakuje,
      drugi cytat:
      no i osobowosc taka zdystansowana, przestraszona]liv

      Liv czy jesteś pewna że wiesz co piszesz? Jaka w końcu jest Alicja pewna siebie czy przestraszona i zdystansowana?
      Obserwator

      Usuń
    11. eh....:)) no cóz napisałam już, ze pewnosci siebie jej nie BRAKOWAŁO, a obecny jej brak jest efektem tego, ze się nie wiedzie a przestraszona reakcjami agresywnymi ludzi na nią w mediach, forach Zdystansowana była zawsze. Wybierasz z tekstu co Ci pasuje... liv

      Usuń
    12. liv
      gdzie Alicja straciła wizerunkowo na romansie, w Polsce?
      tu wizerunek można zmienić natychmiast, oczywiście trzeba nad tym nieco popracować, ale nie ma rzeczy niemożliwych

      w Stanach będzie zawsze Alicja, która ma syna z Colinem F, tego się nie zmieni i nie wiem jak ten fakt ma jej w czymkolwiek przeszkadzać

      użyłaś za to innego argumentu cytuję
      talentem sie nie obroniła w Ondine

      i to jest coś nad czym warto by podyskutować

      Usuń
  9. W tv zawsze coś trzeba powiedzieć ale moim osobistym zdaniem to napewno zależy każdemu aktorowi. Zawsze musi być coś z czegoś. Krysia

    OdpowiedzUsuń
  10. czy ktoś wie ile filmów się produkuje rocznie w Polsce, w Stanach i w świecie?
    ja iem, ze w Polsce gdzieś między 40 a 50 i teraz mam pytanie - tytuły ilu filmów wyprodukowanych w Polsce w roku 2013 potraficie wymienić?
    a ile zeszłorocznych produkcji widzieliście?

    OdpowiedzUsuń
  11. a co do TGiiT - uważam, ze Alicja źle o tym filmie opowiada, czyli mówi o nim za mało, powinna brać przykład z Izy Miko, ta opowiada sporo, przejęta, nawet jak z filmu jest wycięta... zrymowało mi się...

    szkoda, ze Alicja tak po ludzku, a może po babsku nie opowiedziała o Juliusu, co to był za projekt, jaka rolę tam odgrywał Spike Lee, bo ja mam wrażenie, ze ona jakoś sie od tego filmu dystansuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wklejam samą a siebie ;)

      "Nie zapominajmy, że rozmowy przeprowadzane z Alicją też są w pewnym sensie moderowane czy to przez osobę zadającą jej pytania czy też taką, która decyduje co z takiej rozmowy ma być pokazane publice."

      Usuń
    2. dlatego trzeba dobrego agenta, który podpowie tematy dziennikarzowi na etapie negocjacji...

      Usuń
    3. zreszta każdy wywiad jest autoryzowany, więc też to nie jest tak, ze rozmówca nie ma wpływu na to co się ostatecznie ukaże

      Usuń
    4. Nie znam się na tym tj. na tej autoryzacji, ale czy jesteś tego pewna ????

      Usuń
    5. i jeszcze wspominałam chyba, ze w wywiadach lepsza jest Iza Miko, bardziej zaangażowana i bardziej opowiadająca o sprawach zawodowych, tu przykład..
      zwróciłam tu uwagę na jedno... ostatnio bowiem była mowa o castingach, o tym, ze jedni lubią chodzić inni nie, wydawałoby się na podstawie doniesień medialnych, że Iza i Weronika wstają rano, sprawdzają jakie są najbliższe castingi i biegną na nie....że to element ich codziennego dnia... taki obraz jest tworzony, zwłaszcza w magazynach kobiecych...
      a przeczytajcie jak tu opisuje sytuację IZA
      Jak dostała pani rolę Alexxy w "Step Up: All In" - kolejnej, czwartej już odsłonie znanego i lubianego cyklu "Step Up"?

      - Najzwyczajniej w świecie, dzięki wyprawie na casting.

      Podobno nie wszystko i... nie od razu szło po pani myśli?

      - No właśnie, moja menedżerka długo próbowała załatwić mi przesłuchanie. Odpowiadano jej wymijająco: - Iza nie będzie się nadawała, potrzebujemy aktorki charakterystycznej, która udźwignęłaby tak przerysowaną postać. Na szczęście menedżerka zdecydowanie postawiła sprawę: - Słuchajcie, musicie poznać Izę. Ona taka właśnie jest, pasuje idealnie.

      http://m.interia.pl/film/news,2033942

      Usuń
    6. i jeszcze wydawało mi się, ze tekst w tej informacji to treść rozmowy z zamieszczonego tam video, ale tak nie jest...
      tam to jeszcze inaczej wygląda i jest informacja o castingach, na które kieruje aktora agencja i załatwia menadżer
      są miesiące z dużą liczba castingów i małą - duża to ten czas, gdy kompletuje się obsadę seriali... przykład luty

      Usuń
  12. http://www.goss.ie/2014/07/colin-farrell-signs-massive-deal-to-become-face-of-dolce-gabbana/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. “Now they’re bringing him to the next level by making him ‘the face’ of Dolce & Gabbana. It’s a very lucrative deal for Colin and the label is spending an absolute fortune unveiling it worldwide in the weeks leading up to Christmas.”

      Usuń
  13. A to niespodzianka. Wygląda na to, że w Hollywood można zaistnieć również niespodziewanie i mimochodem. To a propos castingów. Gosiazone
    http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/karolina-zagrala-w-herkulesie,128909.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obejrzałam video z Karoliną i muszę przyznać, ze jestem zaskoczona tekstami Marcina i Agnieszki

      Usuń
    2. Nie były to miłe komentarze, ale jakoś mnie nie zaskoczyły.

      Usuń
    3. Sliczna dziewczyna, bardzo młodziutka i chocby z tego względu wydaje się,ze zagnała w kozi róg prowadzących. Była mniej speszona niz gospodarze ( czy oni byli speszeni, raczej jakby niegrzeczni?),jej wypowiedzi były bardzo skromne a jednocześnie dojrzałe.
      Życzę Karolinie sukcesów!
      Jest tyle przeróżnych agencji aktorskich, tyle castingów i historia Karoliny dowodzi,że w szołbiznesie mozna wszystko, no prawie wszystko. Nie potrzeba ani agencji aktorskiej, ani castingu, ani wykształcenia, ani tym bardziej sprawdzenia talentu..... obsada z sugestią studia filmowego ( takie rozdzielnictwo), oraz wolna amerykanka, prywata. To jest dopiero dziki świat! Mój przykład z Kardaszanką miał to obrazować, teraz historia Karoliny to potwierdza. Dlatego trzymam za nasze wszystkie dziewczyny kciuki, nie jesteście gorsze, w holiłudzie wiekszość karier robia takie nowicjusze- naturszczyki.
      i/ kinga

      Usuń
    4. mnie zaskoczył tekst Agnieszki Sz.
      która kontynuując pytanie Marcina M .- jak ty się w tym Herkulesie znalazłaś?
      stwierdziła:
      bo ja tak nie chcę być złośliwa, ale ma takie poczucie, ze jednak mamy parę aktorek za granicą, naszych Polek i tak cały czas czekamy na jakieś duże filmy z ich udziałem, albo w ogóle na filmy i niewiele z tego wynika, a ty nie jesteś aktorką i po prostu zagrałaś w superprodukcji, która właśnie jest we wszystkich kinach....

      ja tez nie chcę być złośliwa, ale zastanawiam się do kogo pije Agnieszka,
      naprawdę nie widziała żadnych filmów z udziałem polskich aktorek ostatnio?
      pytanie dziwi, bo przecież Agnieszka przyjaźni się z Natalią Klimas, która tez próbowała zaistnieć za ocean, nie udało się, ale powinna chyba uświadomić Agnieszce, ze to nie taka prosta sprawa...

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zasady obowiązuja, spójrz na opis bloga

      Usuń
  15. rodacy tez zauważyli sukces CF
    http://www.sundayworld.com/top-stories/news/colin-farrell-looks-great-as-he-shoots-campaign-for-dolce-gabbana#.U9T2Qq3nVHk.twitter

    OdpowiedzUsuń
  16. http://iconosquare.com/p/774249254726210392_271381091

    OdpowiedzUsuń

  17. http://www.celebuzz.com/photos/shirtless-colin-farrell-goes-jogging/shirtless-colin-farrell-jogging-8/

    OdpowiedzUsuń
  18. http://www.celebuzz.com/photos/shirtless-colin-farrell-goes-jogging/shirtless-colin-farrell-jogging-8/

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem ciekawa tego filmu, ostatnich jej produkcji nie można obejrzeć, chyba że źle szukam;)... oby ten był dystrybuowany w Polsce. Jeżeli Alicja nie będzie regularnie grywać wypadnie z obiegu w LA, mówiąc wprost a ja osobiście życzę jej jak najwięcej pracy. Szkoda że w kraju opinia publiczna wiązała z Alicją zbyt duże plany i wymagania, które przerastały nie tyle jej możliwości o ile możliwości obcokrajowca do grania w USA. A teraz kiedy po latach okazało się, że jest zwyczajną skromną dziewczyną, która nic nie dostaje na tacy nagle jakby jęk zawodu bo miało być jak w bajce. Niech gra i ma się dobrze, czekam na kolejne filmy z jej udziałem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobre spostrzezenie
      i/kinga

      Usuń
    2. W drodze wyjątku od zasady wytłuszczonej na samej górze bloga-robimy wyjatek i najlepiej by było jakbyś skopiowała komentarz i ponownie wkleiła z podpisem ok?

      Usuń
    3. ?? nie rozumiem

      Usuń
    4. gdybyś drogi anonimie zechciał pod swoim komentarzem dodać swój nick, bo to jest wymagane na blogu, aby komentarz nie został usuniety
      przepraszam dziewczyny,ze sie porządziłam
      kinga/i

      Usuń
    5. Kinga, akurat takich komentarzy tu brakuje, więc ten z 22:33 zostawimy...



      Usuń
    6. Dzięki za wyjaśnienie, nie jestem tu częstym gościem - na razie - to mój drugi wpis - od teraz jako Roxi ;o stąd nie znam dokładnie policy blogu, ale forma i dyskusje prowadzone z zaangażowaniem, ciekawie i na ogół kulturalnie co miło się czyta. Pozdrawiam:)

      Usuń
    7. Kinga, akurat takich komentarzy tu brakuje, więc ten z 22:33 zostawimy...

      bo sama go napisałaś...

      Milena/Jacek

      Usuń
  20. za chwilę kolejny post, ale naszą zabawę w 21 możemy ciągnąc dalej jeszcze 9 pytań zostało ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim zdaniem ABC chociaż zagrała w Trade czy Ondine nigdy nie miała szans na wielką hollywoodzka karierę z wielu 'technicznych' powodów nie będę wymieniać. Poza tym Alicja mimo, że mówi, że nie chodzi na castingi i nie zabiega zbytnio o role to jednak myśle że zabiega tylko że nie ma już szans na wybicie się.Szkoda bo kibicowałam jej i zresztą kibicuje nadal.
    M&P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wielką karierę nie, tu się zgadzam...

      co do castingów, to mam problem, bo wydaje mi się, ze okreslenie casting jest bardzo, ale to bardzo pojemne, może nawet za bardzo...
      bo tu się mieści i nabór statystów i niby obsadzanie głównych ról, a chyba do końca tak nie jest...

      szkoda, że żadne z naszych lepszych pism nie pokusiło się o publikację na ten temat, ale nie taką dla czytelnika pisemek kolorowych, tylko dla tych co się tym interesują...

      Usuń
    2. a jaki "level" kariery był/jest waszym zdaniem osiągalny? Rzućcie nazwisko przykładowe.

      Usuń
    3. trudno rzucać nazwisko, nie wiem czy to ma być Polka, czy aktorka zagraniczna..
      ja bym nie skupiała się na nazwiskach, a raczej rolach jakie by mogła ewentualnie zagrać...

      Usuń
    4. nie na bo co znaczy "wielka kariera" i co wy byście uznalły za satysfakcjonujące z punktu widzenia polskiej aktorki bez koneksji w Hollywood. Jaki poziom kariery/sławy jest/był teoretycznie możliwy. Wziąwszy pod uwagę takie czynniki jak to, że nie jest native speakerką, czyli wchodzi w grę akcent, nie jest też z Europy Zachodniej (Francja, Niemcy, Hiszpania, Szwecja itp. kraje gdzie są aktorki znane międzynarodowo a nawet gwiazdy), dodatkowo jest "stara" jak na "restart" kariery (jeśli za start przyjmiemy Trade)-bo aktorka lat 31 która zaczęłą młodo powinna mieć już większe osiągnięcia i dłuższe CV.

      Usuń
    5. zresztą, dopóki jej filmy nie będą dystrybuowane w kinach czy gdziekolwiek to nie ma mowy o jakiejkolwiek karierze. Sad but true.

      Usuń
    6. to jest pytanie na które trudno odpowiedzieć, bo wiadomo, że w Hameryce karierę można zrobić z dnia na dzień,

      ale tak hipotetycznie, to wydaje mi się, że rola drugoplanowa w filmie, który by miał dobry wynik w box office, a w dodatku dobrze sprzedał się w Polsce, to ten górny pułap
      podobnie w serialu TV

      Usuń
    7. no cóż, dopóki jej filmy nie zaczną trafiać do dystrybucji to nawet nie ma o czym gadać. Dlatego niestety-Polaris mnie mało interesuje. Fajerwerków się nie spodziewam...

      Usuń
    8. nigdy nic nie wiadomo, kino niezależne też jest ok. a jakby film trafił na festiwale, nawet te mniejsze, byłoby super, chociażby do Krakowa czy Wrocławia

      Usuń
    9. nie sądzę. JAkoś TGIIT nie trafił np. na Off Plus camera choć miałoby to sens.

      Mnie już po prostu trzeci film z cyklu "nudzę się w wakacje to wezmę i zagram" nie rusza. I tyle.

      Alicji życzę powodzenia ale bez większego przekonania, że rzeczywiści ma szanse, raczej nie...

      Usuń
    10. Wg mnie wręcz przeciwnie , nie "nudzę się w wakacje to wezmę i zagram" , a mam szanse, więc zagram.
      i/kinga

      Usuń
    11. tłumaczcie to sobie jak chceice. Ja mam swoje zdanie na ten temat... Prawdę mówiąc życie zawodowe Alicji zainteresuje mnie dopiero jak wreszcie zagra w normalnym filmie dystrybuowanym wśród publiki.

      A nie w niewiadomo czym. Ten film o góralach to też jakaś porażka na wejściu-nie wiadomo co ta ma być. To już lepsi byliby ci nieszczęsni "Lekarze".

      Zresztą, nikomu nie bronię się cieszyć z tych propozycji, mam tylko nadzieję, że entuzjazm nie jest obowiazkowy.

      Usuń
    12. Anna, mam szansę , to zagram sugeruje raczej, że lepiej grac niż nie grac.
      i/kinga

      Usuń
    13. co do karier, to równiez uwazam,że holliłud jest nieprzewidywalne.. niektóre uhonorowane nazwiska wyskakuja jak króliki z kapelusza
      i/kinga

      Usuń
  22. A gdyby przywołać tu nazwisko Charlize Theron to da się w ogóle jakoś porównać te postaci, mam na myśli z Alicją. Charlize do LA z RPA trafiła jak miała około 20 lat (Alicja 23) i pracowała jako modelka a potem została "na mieście" ponoć zauważona przez agenta, trafiła na casting, do filmu a po kilku kolejnych zgarnęła Oscara. Szybka piłka, choć ostatnio nieco ciszej u niej. Alicja ma jeszcze szansę być tak zauważona ? nagle przyspieszyć i trafić do dobrej produkcji? ...co by miało się zadziać..?
    Uśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dlaczego nie? tu nie można przyjąć kariery ani za pewnik ani tez nie można jej wykluczyć... wszystko ma swój własny bieg, jak to w życiu bywa ..pożyjemy ...zobaczymy
      i/kinga

      Usuń